Proszę Pani, proszę Pana u nas zaszła wielka zmiana!

-Zmiana? Gdzie?

– Jak to, gdzie? W naszej szkole na Słonecznym Wzgórzu!

Wszystko zaczęło się wiosną. Wtedy władze miasta podjęły decyzję o przekształceniu naszego Gimnazjum nr 7 na Szkołę Podstawową nr 39. To była wielka radość- nie znikniemy  z powierzchni ziemi! Przecież wszystko jedno, jak będziemy się nazywali, to ciągle będziemy my!

Chcieliśmy cieszyć się razem z mieszkańcami osiedla i naszymi przyjaciółmi, dlatego na początku czerwca zaprosiliśmy wszystkich na rodzinny festyn. Pamiętacie? Świetnie się bawiliśmy. Niestety, wtedy jeszcze nie mogliśmy pokazać, jak będzie wyglądała nasza szkoła, gdy przyjdą do nas nowi uczniowie. Niemal zaraz po festynie rozpoczęliśmy szkolne rewolucje – kucie ścian, stawianie nowych, przesuwanie i wymienianie drzwi, podłóg, malowanie. Istna demolka! Mimo że trwał jeszcze rok szkolny, w budynku było słychać wiertarki, młoty i szlifierki. Każdy rozumiał, że tak musi być, byśmy ze wszystkim zdążyli do września.

Udało się?  W połowie sierpnia w szkole zapanowała cisza. Pachnie czystością. Okna pomyte, czyściutkie firanki, kolorowe ławki i krzesła, każdemu według wzrostu- duże i małe:), odnowione łazienki, szatnie i sale. W sekretariacie zmęczone, ale uśmiechnięte panie sekretarki obsługują tłumy rodziców. Na parterze czeka piękna, jasna świetlica z pokojem ciszy. Na I piętrze przestronna, funkcjonalna stołówka i sale dla maluszków. Tak nazywamy naszych najmłodszych milusińskich, chociaż wszyscy wiemy, że mieć po 7, 8 i 9 lat to poważna sprawa. To przecież prawdziwi uczniowie:) II i III piętro, także odnowione, czekają na starszych. Nawet podłogi na korytarzu są wymienione. Przez oszklone drzwi można zajrzeć do biblioteki połączonej z czytelnią- miło tu. Sala teatralna z prawdziwego zdarzenia zachęca do rozwijania talentów. Mamy nawet, oprócz pielęgniarskiego, gabinet stomatologiczny. Mimo obaw, zdążyliśmy ze wszystkim, jak zawsze:)

Nadszedł 4 września-  w szkole jak w ulu. Dużo nas! Czy będziemy potrafili stworzyć fajną społeczność szkolną? Musimy się siebie nauczyć. Potencjał mamy ogromny: od siedmiolatków po szesnastolatków. Szkoda go nie wykorzystać. Nie brakuje nam zapału do pracy i determinacji, to się musi udać! Fajnie byłoby, żeby na koniec roku każdy z nas mógł powiedzieć: ,,To moja szkoła. To nasza szkoła”.